Second-handy, lumpeksy, ciuchlandy, szmateksy… Wszystkie te określenia odnoszą się do sklepów z używaną odzieżą. Od dawna zaopatruje się tam w świetne, oryginalne ciuchy. Lubię rzeczy nietypowe, rzucające się w oczy, dlatego większość moich znalezisk budziła szerokie zainteresowanie wśród znajomych. A że ciągłe odpowiadanie na pytanie “Gdzie i za ile to kupiłaś?” jest męczące, postanowiłam założyć bloga, na którym będę prezentować najciekawsze rzeczy wyszperane w lumpeksach.
Kilka zasad dotyczących notek:
* cierpię na wieczny brak czasu, niemniej jednak postaram się jak najczęściej publikować nowe wpisy
* każda notka zilustrowana będzie fotką danego znaleziska
* od czasu do czasu będę tu umieszczać zdjęcia całych stylizacji, ale leżących na jakimś dywanie, nie na mojej skromnej osobie (-:
* w miarę możności będę podawać nazwy i adresy sklepów.
I to chyba tyle na dzisiaj. Dobranoc.